Obraz3

Do biegu… Gotowi… START !

Witajcie!

Jestem tutaj, aby dzielić się z Wami moimi dobrymi i tymi gorszymi chwilami, które będą mi towarzyszyć w trakcie metamorfozy na jaką się zdecydowałam dzięki specjalistom z kliniki VIMED.

Będzie to długa droga, pewnie czasem wyboista,  jednak dam z siebie wszystko, aby dotrzeć do mety  :)

Moja metamorfoza jest związana z utratą sporej ilości kilogramów, a dokładnie muszę ich wyrzucić z siebie 53. Całe mnóstwo, prawda?

Odkąd tylko pamiętam, zawsze byłam „większa” niż koledzy i koleżanki, zarówno w dzieciństwie, czy jako nastolatka, no i tak jest do dziś.

Oczywiście wielokrotnie witałam się z wieloma dietami, ćwiczeniami… Bywało dobrze, traciłam to co zbędne, ale niestety znów wracało. Czyżby to charakterystyczne dla „diet cud”? Pewnie tak. Zbyt mała aktywność fizyczna i złe odżywianie stały się sprawcą mojej nadwagi.

Ale czas z tym skończyć! Nadszedł w końcu ten dzień!

Wszystko zaczęło się od szczegółowych badań, dzięki którym mogłam zostać poddana poszczególnym kuracjom i zabiegom.

Pierwszym krokiem w moim odchudzaniu stała się dziesięciodniowa kuracja ketogeniczna.

Gdy usłyszałam po raz pierwszy, o tym co mnie czeka podczas jej trwania, pomyślałam sobie – nie mam tyle silnej woli, nie dam rady.

Mimo to zaryzykowałam. Opłacało się, ponieważ nie było tak strasznie :)

Podczas kuracji nie można NIC jeść, można jedynie pić wodę bądź herbatę zieloną, lub czarną. W zamian do dyspozycji mamy specjalnie przygotowaną mieszankę odżywczą o wysokiej zawartości białka, witamin i minerałów, która trafia prosto do żołądka za pomocą specjalnej pompy i najnowszej generacji sondy nosowo-żołądkowej.

Pozytywnym skutkiem ubocznym w moim przypadku jest także zaprzestanie palenia papierosów ( czego również nie mogłam robić). Co najlepsze – ani przez jeden dzień nie miałam na nie ochoty.

Jutro pierwszy etap kuracji ketogenicznej będę miała za sobą. Nie było tak źle :) Jestem ciekawa jaki będzie wynik, gdy stanę na wadze  – już się nie mogę doczekać:)

dsiemieniecDo biegu… Gotowi… START !

Komentarze 2

    1. Wpis
      Autor

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *